połów
płyniemy obok samych siebie
milczenie nie chwyta żadnej ryby
nie znamy się
łączą nas pozory
- używane a następnie zużyte zapałki
one wysypują się czasem z pudełek i mokną
w jednostajnym dryfie
szukamy wystających z rzeki głazów
by wyszperać z nich resztki mchu
na Wyspie mawia się
że mech
pomaga na wszystko
dzioby łodzi spokojnie tną wodę
stroszą nasze kości i mięśnie
z których wytykają się oczy i pewien śpiew
żurawi klangor płowieje z oddali …
zostaw komentarz